sobota, 21 września 2013

Harry cz.1! (Fan-Story)

Kochani, mam taką propozycję...
Postanowiłam, że będę Wam wstawiała Fan-Story. Nie wiem co ile dni, bo to już zależy od Was! Dlaczego od Was? Bo chciałabym, abyście komentowali. Nie musisz mieć konta, aby napisać pod postem komentarz, czyli możesz anonimowo :) 

Harry cz.1 - 10 komentarzy = cz.2!

Ona:
Wygodnie zajęłam miejsce w ławce kościelnej. Rozejrzałam się naokoło i zobaczyłam dość sporą liczbę ludzi, którzy z niecierpliwością wyczekiwali rozpoczęcia Mszy Świętej. Dla mnie nie jest to nadzwyczjany widok, bo do kościoła, a raczej kaplicy w moim małym miasteczku uczęszczam co niedzielę. Zdjęłam swoje brązowe, skórzane rękawiczki i położyłam obok siebie.
Gdy już ostatnie osoby zajęły swoje miejsca, zauważyłam jeszcze jednego chłopaka, który przekroczył progi kościelne. Mogłam usłyszeć każdy ruch wykonany przez wysokiego bruneta, ponieważ panowała grobowa cisza. Szedł pomiędzy ławkami szukając jakiegoś wolnego miejsca. Gdy zatrzymał się przy mnie przyjrzał się mojej osobie dokładniej, a jego kąciki ust podniosły się ku górze i zwyczajnie zajął koło mnie miejsce. Nieśmiało odgarnęłam blond kosmyk moim włosów za ucho i przyjrzałam się osobie, która siedziała tuż obok mnie. Już wcześniej zauważyłam, że jest to wysoki brunet z burzą loków na głowie. Co chwilę jego zielone tęczówki spoglądały na mnie z ciekawością, co mnie trochę onieśmielało, ale bardzo pochlebiało.
Msza minęła dość szybko zwracając uwagę na wcześniejsze, które trwały ponad 2 godziny. Pomodliłam się i szybkim krokiem ruszyłam ku drzwi kościelnych. Czemu to zrobiłam? Może najzwyczajniej bałam się pogadać z brunetem i spojrzeć w jego piękne, błyszczące oczy? Sama nie wiem. 
Powolnym krokiem szłam przez marmurową posadzkę, a stukot moich obcasów było wyraźnie słychać. Ktoś złapał mnie za nadgarstek i niechcący przyciągną do siebie. Odsunęłam się od torsu bruneta. Uśmiechną się słodko ukazując swoje dołeczki, co jest kolejnym dowodem na to, że jest po prostu ideałem... Cholera, co ja mam mu teraz powiedzieć?
- Przepraszam - odezwał się po chwili ciszy i zaśmiał się pod nosem spuszczając głowę. - Chciałem Cię dogonić. I dobrze, bo prawie mi uciekłaś.
Przęknęłam głośno ślinę poprawiając grzywkę opadającą mi na twarz i uśmiechnęłam się lekko spoglądając na zmieszaną twarz chłopaka.
Brunet zauważył moje zakłopotanie i sam zaczął rozmowę.
- Jestem Harry, Harry Styles - przedstawił się.
- A ja (Twoje imię) (Twoje nazwisko) - powiedziałam.
Uśmiechnęliśmy się do siebie patrząc sobie głęboko w oczy. Tak zaczęła się moja znajomość z Harry'm.



Mam nadzieję, że się podobało! :) Miałam chwilową wenę i to napisałam.
Przypominam! 10 komentarzy - NEXT ROZDZIAŁ. / Larsy xxx.

1 komentarz: